Spotkanie warsztatowe pod tytułem UKRAIŃCY, WIETNAMCZYCY, SYRYJCZYCY – WOLNOŚĆ W SPOTKANIU KULTUR prowadził Pan Krzysztof Stanowski z Lublina. Warsztat cieszył się ogromnym zainteresowaniem,  uczestniczyło w nim ponad 50 osób. Wśród uczestników było wielu obcokrajowców – zwłaszcza z terenów Federacji Rosyjskiej oraz Ukrainy. Nie zabrakło także przedstawicieli uczelni wyższych z Polski i zza granicy.

Warsztaty rozpoczęły się prezentacją ankiety przeprowadzonej wśród uczniów klas maturalnych z Gniezna i okolic. Pytania ankiety dotyczyły tematyki mniejszości narodowych i kulturowych. Większość badanych, którzy w tym roku otrzymają świadectwa dojrzałości, opowiedziała się za przyjęciem obcokrajowców na wizie turystycznej. Kobiety chętniej widzą swą przyjaźń z Niemcami, mężczyźni z Ukrainkami. Inne zdanie młodzież miała na temat imigrantów. Znaczna część, bo aż 62%, uważa że imigracja nie jest dobra dla Polski. 69 % ankietowanych obawia się imigrantów, gdyż są oni muzułmanami, 81% boi się zamachów terrorystycznych.

Prowadzący spotkanie postanowił podobną ankietę przeprowadzić wśród uczestników warsztatów. Za pomocą techniki i skanowania kart, odpowiedzi automatycznie wyświetlały się na tablicy multimedialnej. Wynikało z niej, że 3% uczestników twierdzi, że imigranci nie potrzebują naszej pomocy; 24% dzięki imigracji Polska staje się ciekawszym krajem; po 36% ankietowanych uważało, że Polska może stracić swoją tożsamość, albo stać się celem ataków terrorystycznych. Na żądanie uczestników postanowiono powtórzyć ankietę, po której 49% uważało, iż dzięki imigracji Polska staje się ciekawszym krajem.

Następnie uczestnicy zostali podzieleni na mniejsze, kilkuosobowe grupy. Każdej grupie zostało zadane pytanie: Czego chciałbym się dowiedzieć, nauczyć, o czym porozmawiać z mieszkającym od 5 lat w Polsce… Wietnamczykiem/Francuzem/Ukraińcem/Syryjczykiem etc. Prowadzący w tym zadaniu postanowił przyjrzeć się stereotypom oraz temu, co najbardziej ciekawi uczestników spotkania.

Po pracy w grupach wspólnie przyjrzeliśmy się definicjom zarówno MIGRANTA, jak i UCHODŹCY. Temat ten rozpoczął falę dyskusji wśród uczestników spotkana. Zdania znacznie zaczęły się różnić, a uczestnicy próbowali przekrzykiwać się we wzajemnej debacie. Jedni prosili, aby patrzeć na wszystko z chrześcijańskiego punktu widzenia; przypominali o prośbie Papieża Franciszka na temat przyjmowania rodzin uchodźców itp. Drudzy wręcz przeciwnie. Uczestnicy dochodzili do wniosku, że obawa przed imigrantami uwarunkowana jest wydarzeniami historycznymi. Wiele nacji próbowało wynaradawiać Polaków, stąd obawa przed powtórką z historii. W trakcie debaty głos zabrał także Profesor z Berlina. Podkreślił, że Polacy boją się utraty pieniędzy, zasiłków. Niemcy natomiast pytają, gdzie będą mieszkać. „Jeśli pojawi się milion uchodźców – gdzie będziemy mieszkać”.

Debata rozwijała się w najlepsze, jednak czas nie był dla nas łaskawy. Ogólnym wnioskiem debaty niech będzie myśl, że nawet gdyby nie udało mi się namówić proboszcza, wójta do pomocy imigrantom, to niech mam świadomość, że chociaż ja pomogłem. Nawet gdyby miała być to pomoc w postaci zakupu kozy dla pakistańskiej rodziny w ich rodzimym kraju.