Warsztat „Chrześcijaństwo na wolnym rynku: praktyka życia i zarządzania” poprowadzili: przedstawiciele Związku Pracodawców Towarzystwo Dzieł CDO Polska: Adam Bijas, Jacek Grzelak, Sławomir Miazek.

Spotkanie, w którym wzięło udział 18 osób rozpoczęło się od integracji. Prowadzący opowiedzieli o prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, opowiedzieli także o CDO (Compagnia delle Opere) – czyli z Towarzystwem Dzieł. Dzieło to zrzesza przedsiębiorców i zaprasza do refleksji na temat znaczenia pracy, sensu przedsiębiorczości oraz kryterium działań w ekonomii na rzecz dobra wspólnego. W „Dzieło” dopiero zaczyna swoją działalność obejmując na razie 30 przedsiębiorców. Wśród uczestników warsztatów przeważali mężczyźni. Były to głównie osoby młode, rozpoczynające swoją działalność gospodarczą, ale nie zabrakło też przełożonych zakonnych czy osób ze środowiska akademickiego. Wśród uczestników dominowało pytanie: jak łączyć wartości, którymi kieruje się chrześcijanin z twardymi regułami biznesu, gdzie – w powszechnej opinii – nie ma miejsca na litość i panuje tendencja do osiągania największych zysków najmniejszym kosztem.

Prowadzący spotkanie wyprowadzali dyskusję z cytatów z encyklik papieskich: Centesimus Annus Jana Pawła II i Caritas in Veritate Benedykta XVI. Zauważono, że to co posiada dany przedsiębiorca stawia przed nim odpowiedzialne zadania. Na przedsiębiorcach ciąży bowiem duża odpowiedzialność społeczna. Ich postawa jest bardziej widoczna od postawy pracowników, dlatego warto, by stawali się wzorem. Stąd konieczność stwarzania odpowiednich warunków pracy dla pracownika, tak by czuł się on doceniony, dumny i współodpowiedzialny za swoje miejsce pracy. Przedsiębiorcy mogą również wspierać swoje wspólnoty lokalne: inwestować w rozwój szkół, szpitali czy innych miejsc użyteczności publicznej. Zauważono, że choć zysk jest czymś koniecznym w biznesie, to nie jest on czymś pierwszorzędnym. Ważne jest też, by przedsiębiorcę nie cechowały tylko potrzeby, ale także wrażliwość na potrzeby swoich pracowników, ważne, żeby przedsiębiorca potrafił uczciwie dzielić się zyskiem. W świecie nastawionym na jak największy zysk, wszelkie formy wspierania innych mogą być uznane za nielogiczne. Ważne jednak by być gotowym do rezygnacji z samego siebie, do mniejszych zysków. Uczestnicy zgodnie potwierdzili, że wspieranie pracowników – mimo związanych z tym kosztów – zawsze w ostateczności popłaca. Zaznaczono również, że warto poszukiwać ludzi postrzegających rzeczywistość podobnie, którzy również starają się prowadzić biznes w ludzki sposób. Choć rezygnacja z własnego zysku może wydawać się nielogiczna, to warto wierzyć w Boże kierownictwo. Benedykt XVI stwierdził, że kryzys ekonomiczny związany jest z kryzysem człowieka. Jeśli więc człowiek przezwycięży swój egoizm i nienasycalną żądzę posiadania, to wszelkie inne kryzysy również będą rozwiązane. Można więc być i przedsiębiorcą, i chrześcijaninem, choć nie należy to do rzeczy prostych.