Prowadzącymi byli dr Małgorzata Wałejko, pedagog , teolog, publicystka i wykładowca akademicki oraz Piotr Żyłka, chrześcijański dziennikarz, redaktor naczelny portalu DEON.pl, autor projektu faceBóg i polskiego profilu papieża Franciszka.

Warsztat odbył się w Instytucie Kultury Europejskiej. Grupa, w której znalazły się osoby świeckie, siostry zakonne, kapłani oraz klerycy, liczyła około 40 osób. Spotkanie rozpoczęło się „grą integracyjną” w kręgu. Każda z obecnych osób miała za zadanie przedstawić się imieniem oraz powiedzieć co lubi. Od samego początku widoczne było otwarcie uczestników, zabawa pozwoliła na utworzenie odpowiedniej atmosfery.

Celem warsztatu było odkrycie Boga Ewangelii takim, jakim On jest rzeczywiście. Czy to, co wynika z tekstów ewangelicznych o Jezusie pokrywa się z obrazem, jaki my odbieramy?  Nakreśleniu tego problemu miało służyć przedstawienie przez Piotra Żyłkę kilku fragmentów opowiadających o życiu Jezusa Chrystusa, jednocześnie zawierających fragmenty ukazujące pewien paradoks. Z jednej strony jest miłosierny i każe nam takimi być, z drugiej zaś wymaga wiele i namawia do „odcięcia ręki będącej powodem grzechu”. Jak zatem połączyć to, co po ludzku „nielogiczne”? Temu służyć miała praca w pięciu grupach, która podzielona była na dwie części. W pierwszej, zadaniem uczestników było udzielenie odpowiedzi na trzy pytania:

  • Czego Bóg oczekuje od wierzących w pierwszej kolejności?
  • Jak powinniśmy pracować nad swoją wiarą?
  • Czego boi się osoba wierząca w relacji z Bogiem?

Odpowiedzi grup były bardzo zbliżone do siebie. Zauważono, że  często wyobrażenia o tym, czego Bóg od nas oczekuje są fałszywe, a jedyne czego nam trzeba to przede wszystkim zaakceptować miłość, jaką nas darzy. Pracować powinniśmy poprzez ćwiczenia duchowe, życie sakramentalne oraz wspólnotowe. Wśród lęków w relacji z Bogiem pojawiał się strach przed utratą, rozczarowaniem, wymaganiami ponad ludzkie siły. W drugiej części każda z grup otrzymała fragment Ewangelii opisujący relację konkretnego człowieka z Chrystusem: bogatego młodzieńca, syna marnotrawnego, Dobrego Łotra, Zacheusza, jawnogrzesznicy. Zadaniem było wyszukanie prawdziwego powodu dostąpienia przez nich miłosierdzia, pytania o to co czy miłość Boża jest skutkiem ludzkiego czynu czy jego przyczyną. W każdym tekście należało znaleźć fragment świadczący o darmowej miłości Bożej.

Kolejnym etapem warsztatu było przedstawienie przez prowadzących częstych błędów pojawiających się na katechezie, ambonach naszych kościołów czy w codziennych rozmowach. Chodzi o opaczne postrzeganie niektórych fragmentów Pisma Świętego, pieśni kościelnych czy poezji, szczególnie kiedy dotyczą one sprawiedliwości Bożej, Jego kar oraz gniewu. Członkowie dzielili się doświadczeniem swojego życia. W czasie dyskusji pojawiły się tezy, z których wynika zły przekaz prawd wiary, interpretacja i podporządkowanie temu swojego obrazu Boga. Praca w grupach skończyła się pewnym doświadczeniem, w którym uczestnicy po zamknięciu oczu mieli wyobrazić sobie osobę z którą łączy ich bliska, intymna relacja. Chętni mogli podzielić się tym, na czym zależy im w związku z tą właśnie osobą. W większości dotyczyło to pragnienia bliskości, zrozumienia, wzajemnej miłości oraz zaufania i spotkania. To samo powinniśmy przekładać na relację z Bogiem.

Na koniec dokonano podsumowania, którego treścią była odpowiedź na pytanie o prawdziwego Boga. Prowadzący przedstawili tezę, że Boga w pierwszej kolejności nie interesują nasze grzechy, czy doskonałość. On chce bardzo naszej doskonałości, ale nie jest ona dla Niego najważniejsza. Bóg pragnie przyjacielskiej relacji z Nim.