Po oficjalnym rozpoczęciu rozpoczęła się pierwsza z sesji X Zjazdu Gnieźnieńskiego pod nazwą „Nowe początki: chrzest Polski, chrzest Mieszka, nasz chrzest”.

Historycznego wprowadzenia dokonał prof. dr hab. Janusz Karwat, kierownik Studiów Gnieźnieńskich Instytutu Kultury Europejskiej UAM w zastępstwie, prof. Jerzego Kłoczowskiego, któremu stan zdrowia nie pozwolił na przybycie. „Jaka jest ścisła data chrztu? Przy chrzcie Mieszka nie było kronikarza, który by to szczegółowo opisał. Uczeni dzisiaj są zgodni, że uroczystość zgodnie z tradycją chrześcijańską, mogła mieć miejsce w Wielką Sobotę. To znaczy 14 kwietnia 966 r.” – referował profesor.

Tematem dyskusji ekumenicznej pt. „Co zrobiliśmy, co zrobimy z naszym chrztem?” wzięli udział biskupi trzech tradycji chrześcijańskich. Wspólne rozważanie rozpoczęło pytanie: czy rozpoczęta 1050 lat temu chrystianizacja Polski nadal trwa, na ile chrzest Mieszka był chrztem całej Polski?

Odpowiedź rozpoczął bp Marcin Hintz z Kościoła ewangelicko-augsburskiego: „W tradycji ewangelickiej kładziemy nacisk na osobisty wymiar, cała relacja człowieka w wierze jest konsekwencją chrztu. Patrząc na kondycję chrześcijaństwa, wiary w całej Europie, Polska jest fenomenem. Ten jubileusz i kolejne, jakie będziemy przeżywać mają znaczenie dziejowe. Powinniśmy w tym roku wskazywać na siłę naszego duchowego życia i co możemy dać Europie dzisiaj. ”

„Chrzest nigdy nie jest aktem jednorazowym, jest procesem, który trwa. Sądzę, że z duchowością narodu polskiego jest całkiem dobrze. Mogłoby być lepiej, ale szczególnie warto poprzeć stare zwyczaje, dotyczące zachowania postu, stosunku do pracy i modlitwy.”
– zaznaczył abp Jeremiasz z Kościoła prawosławnego.

Bp Grzegorz Ryś z Kościoła katolickiego nawiązał do historii Józefy Mikowy, która żyła w Krakowie w czasie wojny i została schwytana przez Niemców za działalność w ruchu oporu. Kobieta przeżyła  w więzieniu dramatyczne sceny, mimo to nie złamała się i pozostała wierna ideałom. W kontekście jej heroicznej postawy bp Ryś powiedział, że „są ludzie dla których polskość i chrześcijaństwo schodzą się głęboko w ich osobowości. To jest tak przeżywane, że nawet jeśli ktoś jest absolutnym wrogiem, potrafi to docenić.”

W nawiązaniu do działalności biskupa w Zespole ds. Nowej Ewangelizacji: „Chrześcijaństwo ostatecznie to nie jest wiara ludzi bez grzechu. Bardzo ważnym pytaniem jest, co my robimy z tym grzechem. W Polsce ludzie korzystają z sakramentu pokuty i pojednania. Jest taka zdolność mierzenia się z własnym grzechem. I to jest bardzo ważny wyznacznik.” – dodał ks. biskup.